Czy w 2020 r. czeka nas spowolnienie gospodarcze? A może przytrafi się poważny kryzys? Niezależnie od tego czy rynek tylko nieznacznie zwolni, czy też całkowicie się załamie, warto przygotować się na gorsze czasy w biznesie. Jak to zrobić z perspektywy małego przedsiębiorcy? Oto kilka konkretnych rad.

Od kilku miesięcy ekonomiści wieszczą spowolnienie gospodarcze. Nikt jeszcze nie mówi o kryzysie bojąc się porównań z rokiem 2008 ale o tym, że ekonomiczny pociąg zwolni, słyszymy częściej. Czy takie obawy są uzasadnione i czy możemy jako mali przedsiębiorcy przygotować się na pogorszenie koniunktury? Jak najbardziej. Zawsze musimy być na to gotowi.

Kiedy nadejdzie kryzys? Co zwiastuje kryzys gospodarczy?

Niestety nie ma jednego bardzo skutecznego sposobu by przewidzieć spowolnienie. Spory wpływ mają tu nie tylko twarde wskaźniki ekonomiczne ale i…psychologia. Jeśli będziemy bombardowani zewsząd informacjami o nadchodzącym kryzysie, większa grupa ludzi ograniczy konsumpcję, to prędzej czy później przełoży się na spadek sprzedaży w firmach, a to…w efekcie faktycznie może wywołać realny kryzys. Jeśli do takiej sytuacji dojdzie, fundamenty gospodarcze walą się bardzo szybko. Wielu przedsiębiorców prowadzących małe piekarnie, warsztaty samochodowe czy  sprzedający online rzadko śledzi bieżące informacje gospodarcze i ekonomiczne. Są po prostu zbyt zajęci prowadzeniem swoich firm. Szczególnie, że niewiele jest opracowań dotyczących najmniejszych przedsiębiorców. Na dodatek wnioski z nich płynące są sprzeczne.

Przeczytaj też: Nie tylko energia i tanie biuro. Jak skutecznie generować oszczędności w firmie?

I tak najnowsze badania Euler Hermes pokazuje, że tylko 56% firm z sektora MŚP wyraża zaniepokojenie stanem globalnej gospodarki. Dwa lata temu było ich 65%.  Patrząc znacznie bliżej, na lokalnych, polskich przedsiębiorców, warto przytoczyć barometr EFL (czołowej firmy leasingowej). Z badania tego płyną znacznie gorsze nastroje. Według danych EFL hotelarze i restauratorzy kończą 2019r. z najsłabszym od lat nastawieniem. Coraz mniej optymistycznie patrzą na możliwość poprawy wyników sprzedaży (ma na to nadzieję jedynie co piąty, kwartał wcześniej uważało tak aż 42 proc. ankietowanych).

Źródła informacji biznesowej

Spora grupa takich przedsiębiorców zamiast śledzić informacje dotyczące makroekonomii, woli obserwować poczynania konkurencji i bazować na tym, co widzą „na swoim poletku” pełni przekonania o tym, że globalne wstrząsy nie wpłyną na ich biznes. Bo nawet jeśli powtórzy się sytuacja jak w 2008 roku (na co jest niewielka szansa), to ktoś kto prowadzi salon fryzjerski czy sklep spożywczy raczej nie może spodziewać się, że nagle nie odwiedzi go ani jeden klient.

Wszystko dlatego, że spowolnienie, a może nawet recesja niemieckiej czy francuskiej gospodarki nie za bardzo wpłynie na twój biznes jeśli działasz wyłącznie lokalnie.

Takie wydarzenia najmocniej odczuwają firmy średniej wielkości. Te, które dopiero wchodzą na zagraniczne rynki, stawiają pierwsze kroki w ekspansji międzynarodowej. To właśnie one są na tyle duże, że zaczyna im brakować elastyczności małej firmy, a nie są jeszcze na tyle duże by skutecznie konkurować z globalnymi potentatami. Przewagą tych najmniejszych jest właśnie umiejętność szybkiego przemodelowania biznesu tak by skutecznie przetrwać okres niepewności.

Leasing czy najem długoterminowy auta? Wady i zalety każdego z rozwiązań. Konkretne wyliczenia

Czy jednak właściciel małej firmy produkcyjnej albo jednoosobowej firmy usługowej faktycznie nie ma powodu żeby obawiać się spowolnienia?

Nic bardziej błędnego. Nie potrzeba globalnego, czy nawet europejskiego załamania by polskie firmy miały się znacznie gorzej. Wystarczy, że ustawodawca nałoży kolejne bariery prawne skutecznie ograniczające działalność. Weźmy np. ZUS, który od stycznia 2020 wyniesie już prawie 1500 zł, co skutecznie podniesie koszty pracy wielu firm. Do tego coraz wyższe podatki, co ogranicza konkurencyjność. To wszystko sprawia, że sytuacja rynkowa staje się coraz trudniejsza. Z drugiej strony rosną świadczenia socjalne więc konsumenci mają do dyspozycji sporo pieniędzy, które mogą wydać u polskich przedsiębiorców.

Jakie są oznaki spowolnienia gospodarczego?

Z perspektywy małych firm zdecydowanymi oznakami wskazującymi na większe prawdopodobieństwo spowolnienia w biznesie, a nawet jego załamania, mogą być:

  1. Rosnące obciążenia fiskalne
  2. Znaczące opóźnienia w regulowaniu zobowiązań, co zwiększa zatory płatnicze
  3. Rosnące bezrobocie i coraz więcej osób poszukujących pracy
  4. Ograniczenie finansowania najmniejszych firm przez banki
  5. Ograniczenie inwestycji przez najmniejsze firmy

Gdy dołożymy do tego podstawowe błędy popełniane przez przedsiębiorców w czasie „gdy idzie złe” czyli podejmowanie decyzji pod wpływem emocji, a nie na podstawie racjonalnych przesłanek, działanie bez strategii, tylko po to by „przetrzymać kryzys”, mamy już podstawy do ogłaszania katastrofy.

Czytaj również: Składki ZUS 2019. 10 legalnych sposobów by nie płacić ZUSu w ogóle albo jak płacić mniejszy ZUS

Gdy zauważysz w swoim najbliższym otoczeniu te sygnały, będzie to znak że zbliżają się trudniejsze czasy. Wkrótce możesz bowiem spodziewać się:

  1. Znaczącego obniżenia przychodów (zobacz też  Jak zaplanować budżet firmowy przy nieregularnych wpływach i wydatkach?
  2. Rosnących problemów finansowych twoich kontrahentów, a co za tym idzie zatorów płatniczych
  3. Znacznego ograniczenia akcji kredytowej. Trudniej będzie ci więc zdobyć zewnętrzne finansowanie

Jak mała firma może przygotować się na spowolnienie?

Niezależnie od tego, czy kryzysową sytuacją dla ciebie może być podwyżka ZUS, czy też możliwość spadku przychodów, jesteś w stanie przygotować się na cięższe czasy i ograniczyć negatywne skutki spowolnienia w biznesie. Jak? Wystarczy pamiętać o kilku zasadach:

ZASADY PRZEDSIĘBIORCY CHRONIĄCE PRZED SKUTKAMI KRYZYSU

  1. Rozszerzenie asortymentu
  2. Sporo gotówki w firmowej kasie
  3. zabezpieczenie dodatkowego finansowania
  4. Sprzedaż zbędnych aktywów
  5. Ograniczanie kosztów
  6. Zwiększanie liczby klientów
  7. Selekcja kontrahentów pod względem wiarygodności
  8. Wybór alternatywnych dostawców 
  9. Ograniczenie pośredników
  10. Ciągła reklama
  1. Rozszerz asortyment – zastanów się, czy możesz poszerzyć asortyment, który oferujesz. Nawet jeśli przyjdzie spore zachwianie w gospodarce, będziesz obsługiwał szerszą grupę klientów co zwiększy szansę poprawę, a przynajmniej utrzymanie obrotów na właściwym poziomie. Zwiększanie oferty gdy wielu mówi o kryzysie to również pozytywny sygnał dla rynku, że wciąż się rozwijasz. Na przekór temu, co dzieje się wokół
  2. Cash is the king – gotówka jest królem, szczególnie w czasie kryzysu. Wzmocnij płynność finansową. (Zobacz 15 moich rad, jak poprawić płynność finansową). Pamiętaj, że zwykle bankrutują nie te firmy, które mają stratę ale te, które straciły możliwość regulowania zobowiązań z powodu utraty płynności finansowej.
  3. Zabezpiecz sobie dodatkowe finansowanie działalności na czas kryzysu. Jeśli widzisz, że zbliża się spowolnienie, zastanów się czy z własnych środków dasz radę sfinansować działalność swojej firmy. Możesz też wcześniej zapytać w banku o możliwość finansowania albo zorientuj się, czy w razie problemów finansowych będziesz w stanie pożyczyć pieniądze np. od rodziny. Taki plan wymaga dokładnego określenia potrzeb finansowych firmy. Pamiętaj, że o kredyt znacznie lepiej starać się w czasie prosperity niż w czasach kryzysu. W czasie spowolnienia bank może prosić o dodatkowe zabezpieczenia albo zaproponuje znacznie droższe finansowanie.
  4. Sprzedaj zbędne aktywa – jeśli w czasach prosperity kupiłeś nieruchomość albo inne aktywo, które niekoniecznie będzie ci potrzebne w kryzysie, sprzedaj je już teraz. Odzyskasz gotówkę, która zasili budżet twojej firmy
  5. Ogranicz koszty, które nie mają wpływu na bieżącą działalność firmy. Zdecyduj z czego można zrezygnować, którą umowę wypowiedzieć. Czy płacenie za gotowość firmie informatycznej jest koniecznie? Może lepiej płacić „za konkretną interwencję”. Czy musisz mieć tak duże i drogie biuro? Może lepiej wynająć mniejsze? Czy potrzebujesz aż tyle telefonów w firmie? Zobaczysz ile uda ci się zaoszczędzić
  6. Zwiększaj liczbę klientów – zdecydowanie najbardziej kryzys odczuwają najmniejsze firmy, te które obsługują jednego lub dwóch klientów. Koniecznie zwiększaj liczbę odbiorców
  7. Wybieraj tych klientów, którzy płacą od razu lub mają krótkie terminy płatności. Lepiej nawet obniżyć im cenę ale mieć większą pewność szybkiego spływu należności.
  8. Znajdź alternatywnych dostawców – w biznesie nie zawsze opłaca się zrzucanie wszystkiego na jednego dostawcę. Jeśli kupujesz surowce do wytwarzania ciastek w swojej cukierni, zawsze miej przynajmniej 2-3 dostawców danego artykułu. Podobnie jeśli prowadzisz sklep internetowy. Ten sam towar niech dostarczają ci 3 lun 4 hurtownie. Będzie ci łatwiej negocjować coraz lepsze ceny
  9. Ogranicz pośredników – staraj się kupować towar bezpośrednio od producenta, a jeśli nie jest to możliwe, zawsze szukaj nowych dostawców (jak w punkcie 8.)
  10. Promuj firmę – ciągle reklamowanie się pokaże rynkowi, że się rozwijasz i jesteś wiarygodnym kontrahentem.

Pamiętaj też, że kryzys może zdarzyć się zawsze. Nawet jeśli go doświadczymy, nie jest to sytuacja, która zmienia wszystko z dnia na dzień. Nawet jeśli twoi konkurencji sobie nie radzą, nie oznacza to automatycznie, że i ty sobie nie poradzisz. A jakie ty masz pomysły na zabezpieczenie firmy przed niekorzystnym wpływem ewentualnego spowolnienia gospodarczego?