Rząd przedstawił projekt pomocy w związku z koronawirusem. Przeanalizowałem pomysły dotyczące przedsiębiorców. I…nie jest dobrze

Projekt rządowy opiera się na pięciu filarach. Nie będę omawiał wszystkich. Skupię się tylko na tych proponowanych dla przedsiębiorców.

Finansowanie przedsiębiorstw

Na skutek koronawirusa pogorszy się znacząco sytuacja finansowa wielu firm. To wszystko sprawia, że będą one miały problem z kredytowaniem działalności. Wszystko przez spadek przychodów, a przez to zdolności kredytowej.

Rząd chce więc zwiększyć poziom gwarancji udzielanych przez Bank Gospodarstwa Krajowego do 80 proc. przyznawanego zabezpieczenia kredytów. Małe firmy będą mogły uzyskać taką gwarancję nawet do 3,5 mln złotych. Ok, sam pomysł jest dobry. Problem w tym, że spadek dochodów obniży znacząco zdolność kredytową i mniej firm będzie mogło sobie na takie finansowanie pozwolić. Jak działa pomoc BGK piszę w jednym z poprzednich materiałów – JAK DZIAŁA POMOC DE MINIMIS?

Finansowanie leasingu dla firm transportowych

Kolejny punkt zawiera możliwość pomocy firmom transportowym. Chociaż nie znamy dokładnie założeń tego programu można się spodziewać, że obecne umowy leasingowe mają podlegać wakacjom kredytowym. Oznacza to, że płatność rat będzie odsunięta w czasie.

Pożyczka 5 tys. zł dla mikrofirm

Fundusz Pracy ma udzielać pożyczek do 5 000 zł na okres do 6 miesiecy. Nie wiadomo jakie będą warunki takiego finansowania. Obawiam się jednak, że sporo będzie formalności. Przy tak niskiej kwocie kredytu (do 5 tys. złotych), wielu przedsiębiorców zwrócić się do prywatnych firm pożyczkowych. Choć są drogie, to działają bardzo szybko i skutecznie ratują przedsiębiorców w kłopotach.

Odroczenie lub rozłożenie na raty składek ZUS bez opłat

Najwięcej kontrowersji budzi kwestia ZUSu. Przedsiębiorców czeka spadek przychodów i problemy płynnościowe, Obecnie płatnik składek może wystąpić do ZUS o przesunięcie terminu spłat, ale wiąże się to z pobraniem opłaty prolongacyjnej. Po zmianach będzie możliwe odroczenie ZUSU. Na niewiele się to zda bo zobowiązanie i tak trzeba będzie zapłacić. A to może jeszcze bardziej pogrążyć najmniejszych przedsiębiorców. Bo jeśli nie będą mieli na zapłatę ok. 1400 zł składek obecnie, to za trzy miesiące trudno im będzie zapłacić skumulowaną kwotę z kilku miesięcy. A kryzys dopiero się zacznie. Warto pamiętać, że składki ZUS to największe obciążenie dla małych przedsiębiorców

https://biznesnaostro.pl/koronawirus-i-najmniejszy-biznes/

Przedłużenie bankowych kredytów obrotowych

Do tego nie potrzeba państwa. Przedsiębiorca jest w stanie samodzielnie wynegocjować warunki przedłużenia bądź nie linii kredytowej. W przypadku kredytobiorców, którzy mają problemy ze spłatą, bankowi często opłaca się wyjść z propozycją refinansowania zadłużenia niż z wypowiadaniem umowy od razu. Propozycja rządu zakłada jednak, że banki będą mogły obliczać zdolność kredytową w oparciu o dane na koniec 2019 roku. To akurat dobry krok.

A jak ty oceniasz propozycje rządu?