W pierwszym miesiącu wypracowałem już zysk – chwali się twój kolega. – A ja już 8 miesięcy zdobywam klientów i wciąż jestem pod kreską – odpowiadasz ty. Kiedy można ocenić skuteczność biznesu i jak długo czekać na zyski w firmie?

Sporo biznesów powstaje z zamiłowania. Ktoś uwielbia szyć modne ubrania, inny woli zarabiać na wożeniu towarów po świecie, a jeszcze inny produkuje akcesoria dla kolarzy i sprzedaje je zarówno w sklepie stacjonarnym, jak i internetowym.

I choć podstawą wielu małych biznesów jest pasja ich założyciela, łatwo zauważyć, że nawet jeśli ktoś ma talent i predyspozycje do wykonywania konkretnych działań, nie znaczy to jeszcze, że na pewno uda mu się zamienić to w dobrze prosperującą firmę.

Ile pieniędzy potrzeba na firmę?

Gdy kilka lat temu zakładałem biznesnaostro.pl, interesowało mnie przede wszystkim to, w jaki sposób polscy przedsiębiorcy stworzyli swoje fortuny. I choć działają w różnych branżach, jedno jest niezmienne. Źródłem ich sukcesu zawsze był dobry pomysł, talent, dużo ciężkiej pracy i wytrwałość. Nie spotkałem jednak nikogo, kto przyznałby, że udałoby się bez pieniędzy. Najczęściej inwestowali swoje całe oszczędności, niejednokrotnie ryzykowali cały majątek, zastawiając mieszkania i inne nieruchomości, by rozwijać firmę.

Musisz zdać sobie sprawę, że bez sensownego przygotowania finansowego nie zbudujesz z sukcesem żadnego biznesu. Bo nie chodzi tylko o to, by firmę otworzyć, ale o to by przetrwać i się rozwinąć. Biznes ma zarabiać po to, by można było czynić go coraz większym. A jak długo na te zyski czekać? Zwykle już po roku jesteś w stanie ocenić, czy twój pomysł na biznes był dobry i czy to, co wymyśliłeś, dobrze rokuje. Jeśli w tym czasie nie będziesz generował sensownych przychodów, to może warto sobie jasno powiedzieć, że ten biznes nie będzie dla Ciebie dobrym rozwiązaniem.

Jak obliczyć zyskowność firmy?

Jeśli widzisz, że przychody rosną, to można przypuszczać, że biznes będzie działał coraz lepiej. Oczywiście część branż pozwala na sprzedaż już od pierwszego dnia funkcjonowania. W innych na pierwszego klienta musisz poczekać nawet kilka tygodni. Ale nawet, jeśli już będziesz osiągać przychody ze sprzedaży, to nie daje to wciąż pewności co do powodzenia biznesu. Uważaj, by rosnące przychody nie przyczyniły się do znacznego wzrostu kosztów związanych z obsługą tych przychodów. Co z tego, że masz coraz wyższe obroty, skoro jednocześnie musisz zatrudniać sporo więcej pracowników i ponosić dodatkowe koszty realizacji zamówień?

W przypadku firmy od rosnących obrotów znacznie ważniejszy jest bowiem stabilny zysk. Przychód musi pozwolić na pokrycie wszelkich kosztów działalności. Jeśli po ich opłaceniu coś zostanie, to masz zysk. Kiedy zysk będzie wystarczający? Prowadząc jednoosobową działalność gospodarczą musisz pamiętać, by w obliczeniach uwzględnić koszty twojego życia. Musisz więc zarobić przynajmniej tyle, by dało się je pokryć. I dopiero gdy zapłacisz wszystkie rachunki prywatne, a w firmowej kasie wciąż zostaną jakieś pieniądze, możemy uznać, że biznes się opłaca. Jeśli po 6-8 miesiącach przychody rosną, podobnie jak zyski, daj sobie jeszcze trochę czasu na sprawdzenie, czy to jest „to”. Sam ustal, że dajesz biznesowi rok lub półtora na to, by się rozwinął. Jednocześnie nie przesadź z pesymizmem i nie rezygnuj z biznesu „zbyt wcześnie”. Znam takich, którzy po sześciu miesiącach zamykali firmę bo uważali, że nie zarabiają. Zapominali jednak, że np. szczyt sezonu w ich branży dopiero przed nimi i nie zdążyli z niego skorzystać albo też, że reklama, w którą zainwestowali, efekty przyniesie znacznie później.

Koszty firmowe

Wysokość kosztów zależna będzie od rodzaju twojej firmy. Jeśli chcesz pracować w domu jako freelancer, na pewno głównym kosztem będą dla ciebie składki ZUS, księgowy i dobre, stabilne łącze internetowe. Jeśli masz wysokiej klasy komputer, to możesz go już używać do swojej pracy. Odpada więc spory koszt początkowy związany z koniecznością kupowania wyposażenia.

Jeśli natomiast pasjonujesz się np. cukiernictwem i chciałbyś robić ciasta i pączki na specjalne zamówienie albo sprzedawać rowery i sprzęt dla kolarzy, to musisz dodatkowo oszacować koszt wynajmu lokalu, czy magazynu, w którym będziesz przechowywał towar do chwili jego sprzedaży.

Pamiętaj, że szacowanie kosztów biznesu nie jest zadaniem łatwym. Zależnie od branży może zająć ci nawet kilka miesięcy. W przypadku niektórych biznesów, rzetelne wycenienie  kosztów, które będą generowane może trwać tak naprawdę nawet kilka lat. Najlepszym źródłem informacji jest więc rozmowa z kimś, kto w danej branży już działa i będzie chciał podzielić się takimi informacjami. Oczywiście niełatwo będzie uzyskać dokładne wyliczenia i kwoty. Chodzi raczej o to, byś zorientował się, na co będziesz musiał wydawać pieniądze na pewno.

Inwestycja, czy zbędny wydatek

Zwróciłbym też uwagę na inwestycje w nowej firmie. Wielu początkujących przedsiębiorców uważa, że każdy wydatek to „inwestycja”. Obserwując biznesmenów jestem w stanie powiedzieć, że każda inwestycja to wydatek, ale nie każdy wydatek jest inwestycją.

Przykład? Kupujesz komputer do firmy. Najpierw kupujesz sprzęt średniej klasy, który działa stabilnie i bez kłopotów realizujesz zlecenia. Są na tyle dobre, że zdobywasz kolejnych klientów. Masz też samochód, który pozwala dojeżdżać do potencjalnych klientów i dzięki niemu możesz oferować swoje produkty czy usługi. Po pewnym czasie kupujesz jednak kilka dodatkowych akcesoriów „upiększaczy” komputera i samochód dużo wyższej klasy. Czy będzie to wydatek czy fanaberia?

Szansa na to, że zdobędziesz nowych klientów z powodu tego, że jeździsz super samochodem, jest raczej mizerna (oczywiście jeśli twoja działalność polega na wynajmie samochodów, to jak najbardziej powinieneś kupować nowe samochody). Na takie „wydatki” możesz sobie pozwolić zawsze wtedy, gdy firma generuje zyski. Traktowanie takich kosztów jako inwestycji w momencie, gdy w firmie źle się dzieje, jest najzwyczajniej głupotą.

Analizuj bardzo dokładnie swoje wydatki. Zależnie od branży sporo pieniędzy przecieka między palcami, bo są wydawane na zupełnie niepotrzebne rzeczy.

Płynność finansowa zależna od branży

W biznesie ważna jest też płynność finansowa. W biznesie generującym wysokie obroty, ale niskie marże może się okazać, że w pewnym momencie zabraknie nam pieniędzy na zapłatę zobowiązań. Spore obroty dadzą ci poczucie, że masz pieniądze na koncie firmowym, a w rzeczywistości cały czas będzie ich za mało. A jeśli jeszcze kilku kontrahentów opóźni swoje płatności, to mówiąc kolokwialnie możesz być „ugotowany”.

Większość przedsiębiorców, którzy prowadzą z sukcesem biznesy, przekonuje, że zawsze najważniejsza jest gotówka. W branży, w której działam (consulting) codziennością są bardzo długie terminy płatności, które skutecznie utrudniają zachowanie płynności finansowej. Mimo sprawdzania wiarygodności partnerów biznesowych, zdarzało się, że część faktur nigdy nie została zapłacona. Żeby poprawić płynność, postanowiłem uruchomić sklep internetowy w zupełnie innej branży. Oferuję produkty do ogrodu i dla pasjonatów turystyki, dla klientów indywidualnych. Ktoś, kto taki produkt kupuje, musi zapłacić za niego od razu. Nie czekam więc na należność dwóch, czy trzech miesięcy. To oczywiście ogromne uproszczenie, ale chcę ci pokazać, że każda branża jest inna i do kwestii płynności zawsze trzeba podchodzić zupełnie inaczej.

Różnice pomiędzy poszczególnymi biznesami są bardzo wyraźne. Dla właściciela piekarni, który musi zarządzać 15 samochodami, (wyjeżdżają kilka razy dziennie do jego patronackich sklepów z pieczywem), wyzwaniem może np. być znalezienie oszczędności na paliwie. Z drugiej strony raczej nie musi narzekać na płynność finansową. Obsługuje w znaczącej większości klientów indywidualnych, którzy za produkty płacą mu od razu. W nocy wyprodukowane, rano sprzedane.

Zupełnie inaczej jest np. w firmie usługowej, która wykonuje prace informatyczne. Taka firma sprzedaje wiedzę i kompetencje, nie musi więc nabywać wielu środków trwałych, a co za tym idzie nie ma wysokich kosztów stałych. Musi za to długo czekać na uregulowanie płatności od swoich kontrahentów i zapłacić wynagrodzenia dla specjalistów (np. programistów). Podobnie firma transportowa. Utrzymanie ciężarówek, kierowców kosztuje sporo, a na pieniądze trzeba czekać nawet kilkanaście tygodni.

Każdy biznes jest inny, ale zawsze kręci się on wokół pieniędzy.

Poduszka finansowa i dodatkowe pieniądze w firmie

Od lat podpowiadam młodym przedsiębiorcom, jak ogarnąć firmowe finanse. Tym razem chciałem zwrócić uwagę na bardzo ciekawy produkt Alior Banku, który jest partnerem tego wpisu. Chodzi o „Rachunek 4×4” dla przedsiębiorców. Na pochwałę zasługuje fakt, że nareszcie bank dostrzega różne potrzeby firm, w zależności od branż, w jakich działają. Dla jednych bowiem ważna jest dobra i tania obsługa gotówkowa, a dla innych możliwość realizacji ogromnej liczby przelewów. Jeszcze inny przedsiębiorca chce mieć korzystne przewalutowania i bezpłatne wypłaty z zagranicznych bankomatów, bo sprzedaje dużo za granicą lub sporo podróżuje. W Rachunku 4×4 można zatem wybrać jeden z 4 pakietów usług – taki, który najlepiej dopasuje się do potrzeb Twojego biznesu (a za pozostałe, z których korzystać i tak nie będziesz, nie płacisz). Dla każdego są zaś bezpłatne podstawowe usługi – prowadzenie konta, przelewy do ZUS i US, księgowość online i karta debetowa – co miesiąc za 0 zł.

Bo każdy biznes jest inny. Dobrze jest śledzić, jak do biznesu podchodzą przedstawiciele twojej branży. Ale nie bierz z nich przykładu 1:1. Jak pokazują historie przedsiębiorców, których przedstawiam w swoim blogu, nawet prowadząc firmę na tym samym rynku, można to robić zupełnie inaczej. Wpływ na to ma bowiem lokalizacja biznesu, zamożność i liczebność klientów w danej okolicy, a także umiejętności właściciela biznesu.

Gdy dodamy do tego umiejętność rzetelnego prowadzenia finansów firmy, to mamy sporą szansę na osiągnięcie sukcesu.

Materiał powstał we współpracy z Alior Bank S.A.

You may also like