25 proc. podatku od dochodu dla wszystkich, procentowy, a nie ryczałtowy ZUS…Takie propozycje dla przedsiębiorców ma PiS. – Chcemy żeby małe firmy, z obrotami do 5 tys. zł, płaciły tylko 15 proc. od przychodu. Jeśli ktoś ma 3 tys. zł przychodu to zapłaci 450 zł i ta danina będzie obejmowała wszystko; PIT, ZUS, VAT. Płaci 450 zł i zapomina – tłumaczy w Rzeczpospolitej pomysł Adam Abramowicz, poseł PiS, przewodniczący Parlamentarnego Zespołu na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego proponuje wprowadzenie jednego podatku od wynagrodzeń zamiast kilku obciążeń, z którymi zmagają się przedsiębiorcy.

O szczegółach pisze „Rzeczpospolita” Nowa propozycja ma być rewolucyjna tak jak kiedyś ustawa Wilczka.  – Chcemy wprowadzić podatek od wynagrodzeń w miejsce obecnych ogromnych kosztów pracy, który będzie wynosił 25 proc. – mówił gazecie poseł. – Dla pracowników spowoduje to podwyższenie wynagrodzeń. Ktoś kto dziś zarabia 3 tys. zł na rękę, będzie zarabiał 3750 zł.

Prostszy i skuteczniejszy w egzekwowaniu ma też być podatek VAT. Abramowicz proponuje likwidację zerowej stawki i pozostawienie tylko dwóch. 

Ma być też zlikwidowany ryczałtowy ZUS.

– Jeśli ktoś chce pracować na własny rachunek musi płacić 1200 zł w tej chwili. Chcemy żeby małe firmy, z obrotami do 5 tys. zł, płaciły tylko 15 proc. od przychodu. Jeśli ktoś ma 3 tys. zł przychodu to zapłaci 450 zł i ta danina będzie obejmowała wszystko; PIT, ZUS, VAT. Płaci 450 zł i zapomina – wyjaśnił.

A wy co sądzicie o takich pomysłach?

źródło: Rzeczpospolita