Gdy eksperci zachwycają się, że z przedsiębiorczością jest coraz lepiej i nie jest to już tylko moda, rzeczywistość jest zgoła inna. Nie tylko polscy właściciele firm ale i biznes europejski wciąż ma ogrom pracy do wykonania by dogonić mistrzów robienia pieniędzy – Amerykanów. Dlaczego przedsiębiorczość w USA jest na tak wysokim poziomie, a w Europie jest z nią kiepsko? Przyczyn takiego stanu jest wiele. I nie chodzi tu głównie o dostęp do gotówki.

Zacznijmy od faktów. Według raportu „100 firm o największej kapitalizacji” przygotowywanego przez PwC w 2018r przedsiębiorstwa ze Stanów Zjednoczonych deklasują rywali. Aż 54 najdroższe firmy pochodzi z Ameryki. To wprawdzie o jedną mniej niż w 2017 ale różnica w porównaniu do Europy jest ogromna. Firm ze „starego kontynentu” w rankingu jest niewiele ponad 20.

Oczywiście mówimy tu o firmach największych. Nie inaczej jest w przypadku mikroprzedsiębiorstw i startupów. Według wskaźnika Przedsiębiorczości i Rozwoju (GEDI) USA są od lat najbardziej przedsiębiorczą gospodarką na świecie. 

Indeks GEDI

Indeks GEDI łączy dane na temat prowadzenia działalności gospodarczej i aspiracji z danymi opisującymi, jak dobrze kraj wspiera działalność gospodarczą w USA i 119 innych krajach na całym świecie. Badanie zostało przeprowadzone przez naukowców z Imperial College Business School we współpracy z London School of Economics and Political Science, Uniwersytu Pécs i George Mason.

 Profesor Erkko Autio, współautor badania, zauważa, że „Stany Zjednoczone przodują w rozwoju przedsiębiorczości ponieważ władze wiedzą, że przedsiębiorczość odgrywa kluczową rolę w gospodarce USA.  Gdy połączymy to z kulturą determinacji i motywacji to mamy receptę na sukces”.

Amerykanie stawiają też na innowacje. Są w stanie wytworzyć produkty i usługi, których nie jest w stanie zrobić nikt inny. W rozwoju przedsiębiorczości nie przeszkadzają nawet wysokie koszty łączy szerokopasmowych w USA w porównaniu do innych krajów.

Różnice dobrze pokazuje serwis grasshopper:

źródło: https://grasshopper.com/resources/infographics/entrepreneurship-in-usa-and-europe/#

Europejska gospodarka pod względem podejścia do przedsiębiorczości jest więc daleko. 

Ta nienajlepsza pozycja wynika z europejskiej mentalności. A skoro polscy przedsiębiorcy wychowani są w kulturze naszego kontynentu, powielamy wiele negatywnych postaw, które wpływają na to, że wciąż trudno jest nam dogonić Amerykanów.

Podczas gdy w wielu krajach najzdolniejsi studenci wybierają bezpieczne zatrudnienie, najlepsi w Ameryce decydują się na karierę przedsiębiorcy.

Co jest największą przeszkodą dla rozwoju firm w naszym regionie? Przede wszystkim brak kapitału i spora biurokracja. Jednak główną przesłanką, która nie pozwala Europejczykom, czyli również i polskim przedsiębiorcom zbudować silnych firm jest kiepsko rozwinięta kultura przedsiębiorczości. Tak, tak, nie tylko w Polsce ale i w całej Europie nie jest łatwo przekonać ludzi do prowadzenia swoich małych firm.  Dlaczego? Postanowiłem przedstawić kilka cech europejskich przedsiębiorców , które udowadniają, że wciąż wiele problemów wynika z nieodpowiedniego podejścia

Niechęć do ryzyka i kultura nieposzanowania porażki

Amerykański etos przedsiębiorcy, dla którego porażka jest czymś normalnym przy prowadzeniu biznesu. Im więcej niepowodzeń za sobą ma przedsiębiorca, tym częściej uważany jest za bardziej ambitnego i odważnego.

W Niemczech tymczasem podobne przypadki spotykają się z niezrozumieniem, często z pogardą. Patrząc na biznesową kulturę Włoch łatwo zauważyć, że bankructwo daje człowiekowi na resztę życia łatkę kogoś, kto nie będzie w stanie zbudować czegoś dużego. Nawet kupno domu czy nowego samochodu może być dla niego nie lata wyzwaniem. To wszystko prowadzi do tego, że przedsiębiorcy, którzy osiągnęli sukces mają często opinię pozbawionych skrupułów kapitalistów, którzy zarabiają pieniądze wzbogacając się na wyzysku innych.

Obserwując polskich i zagranicznych przedsiębiorców bardzo trudno znaleźć tych, dla których porażka biznesowa jest wyrazem ogromnej ambicji i odwagi. Otoczenie nie jest w stanie oddzielić ich finansowego niepowodzenia od osobistych cech takiego człowieka. Wciąż zbyt rzadko czerpiemy lekcje z porażek innych, nie doceniamy tych przedsiębiorców, którzy chcąc zbudować profesjonalny biznes, nie zakończyli tego projektu z sukcesem

Brak kultury „drugiej i kolejnej” szansy.

Podniesienie się po porażce biznesowej jest w Europie wyjątkowo trudne i dotkliwe. Przedsiębiorcy muszą wykazać się wyjątkowym samozaparciem i walczyć z presją narzucaną przez otoczenie. W Stanach Zjednoczonych uważa się, że każdy kolejny biznes otwierany po porażce, ma większą szansę na powodzenie

Brak wiary we własne siły

W porównaniu do Amerykanów wciąż za mało mamy wiary we własne umiejętności. Możemy śmiać się z postawy „szczerzących białe zęby” Nowojorczyków czy mieszkańców Teksasu ale zauważmy, że oni od najmłodszych lat uczą się postawy „Yes, I can”

Samozatrudnienie to ryzyko, jesteśmy zbyt zachowawczy

Choć liczba samozatrudnionych (mikroprzedsiębiorców) przekracza już 3 miliony to jak pisałem w jednym z poprzednich tekstów gros tych przedsiębiorstw to po prostu firmy założone po to by świadczyć usługi dla jednego lub dwóch klientów. Mało jest na tyle odważnych by zaryzykować i zbudować większe biznesy. Lęk przed porażką jest o tyle silny, że polscy przedsiębiorcy boją się, że gdy im się nie uda, mogą mieć problem nawet z powrotem na etat. Bo przecież będą uznani za nieudaczników. A skoro tak, to lepiej w ogóle nie zaczynać

Brak edukacji ekonomicznej i niestabilne prawo

Europa ma kiepską edukację z zakresu przedsiębiorczości. W szkole nie uczą nas jak wypełnić deklaracje podatkowe, jak prowadzić biznes. Przedsiębiorcy wiedzę muszą zdobywać na własną rękę. Gdy dodamy do tego niestabilność prawa, sporą liczbę tworzonych aktów prawnych i ograniczeń dla przedsiębiorców (nie tylko w Polsce ale i w Europie), to sytuacja nie wygląda dobrze. Choć samo założenie firmy jest szybkie i proste, problemy zaczynają się później. Złożone przepisy i obowiązki nakładane na przedsiębiorców powodują, że łatwo biznesowi się „wyłożyć”. Weźmy obowiązki związane z raportowaniem różnego rodzaju zachowań firmy.

Wsparcie biznesu i przedsiębiorczości w krajach Unii Europejskiej postrzega się przez pomoc organizowaną przez urzędników. Ci mają zwykle małe doświadczenie w realnym biznesie i opierają się wyłącznie na przesłankach, że coś jest białe lub czarne. Tymczasem w rzeczywistości realny biznes polega na wybieraniu rozwiązań między różnymi odcieniami szarości.

Czy uda nam się zmienić mentalność i podejście do biznesu w Polsce? Czy mamy szansę przynajmniej zmniejszyć dystans między przedsiębiorczością europejską, a amerykańską?

Zostaw swój komentarz pod tekstem, polub fanpejdż Biznesnaostro.pl i razem ze mną wspieraj polską przedsiębiorczość

 

 

You may also like