Rosnące podatki, coraz więcej obowiązków administracyjnych, kolejne kontrole i rekordowa liczba zawieszanych działalności gospodarczych. Czy polski biznes znalazł się w punkcie krytycznym? O tym w rozmowie z Biznes na Ostro mówi Adam Abramowicz, były Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców.

Według Abramowicza polscy przedsiębiorcy od lat funkcjonują w coraz trudniejszym otoczeniu regulacyjnym. Problemem nie jest już jedna konkretna ustawa czy pojedynczy podatek. Zdaniem byłego rzecznika największym zagrożeniem staje się suma wszystkich obciążeń, które krok po kroku ograniczają możliwości rozwoju małych i średnich firm.

– Coraz więcej przedsiębiorców ma poczucie, że państwo nie traktuje ich jak partnerów, ale jak źródło kolejnych wpływów do budżetu – przekonuje.

System kaucyjny pod ostrzałem

Jednym z głównych tematów rozmowy był system kaucyjny, który od miesięcy budzi emocje zarówno wśród przedsiębiorców, jak i części konsumentów.

Abramowicz uważa, że wdrożenie systemu zostało źle przygotowane, a koszty jego funkcjonowania zostaną ostatecznie przerzucone na obywateli. Jego zdaniem problem dotyczy nie tylko właścicieli sklepów, którzy muszą inwestować w butelkomaty i dodatkową logistykę, ale także firm zajmujących się gospodarką odpadami.

Według niego samorządy oraz przedsiębiorstwa odpadowe przez lata inwestowały miliardy złotych w nowoczesne systemy segregacji. Wprowadzenie nowego modelu oznacza utratę części przychodów, co może przełożyć się na wyższe opłaty za wywóz śmieci dla mieszkańców.

– W efekcie wszyscy zapłacą więcej, a korzyści ekologiczne wcale nie są tak oczywiste, jak przedstawiają to politycy – twierdzi były rzecznik.

Coraz drożej prowadzić firmę

Kolejnym problemem są rosnące koszty działalności gospodarczej.

Przedsiębiorcy mierzą się dziś jednocześnie z wyższą płacą minimalną, wzrostem kosztów energii, wysokimi składkami ZUS oraz dodatkowymi obowiązkami administracyjnymi. Dla dużych korporacji nie stanowi to tak dużego wyzwania, jednak dla małych firm działających w mniejszych miejscowościach sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

Abramowicz zwraca uwagę, że wielu właścicieli warsztatów samochodowych, salonów fryzjerskich, punktów usługowych czy małych sklepów nie prowadzi biznesu po to, aby budować wielomilionowe firmy. Po prostu utrzymują siebie i swoje rodziny.

– To nie są właściciele Porsche i luksusowych willi. To zwykli ludzie pracujący często po kilkanaście godzin dziennie – podkreśla.

Rekordowa liczba zawieszanych działalności

Coraz trudniejsze warunki prowadzenia biznesu znajdują odzwierciedlenie w statystykach.

W ostatnich miesiącach liczba zawieszonych działalności gospodarczych osiągnęła rekordowe poziomy. Dla wielu przedsiębiorców zawieszenie firmy staje się sposobem na przeczekanie trudnego okresu.

Problem polega jednak na tym, że coraz więcej osób nie wierzy, że warunki prowadzenia biznesu w najbliższym czasie się poprawią.

Według Abramowicza szczególnie niepokojące jest to, że młodzi ludzie coraz rzadziej chcą zakładać własne firmy. Coraz częściej nie są również zainteresowani przejmowaniem przedsiębiorstw budowanych przez rodziców przez wiele lat.

Państwo kontra przedsiębiorcy?

Dużo emocji budzi również kwestia kontroli i relacji pomiędzy administracją a przedsiębiorcami.

Abramowicz przywołuje głośne przypadki kontroli skarbowych oraz sytuacje, w których urzędnicy skupiają się na drobnych błędach formalnych, zamiast walczyć z rzeczywistymi nadużyciami.

Jego zdaniem przedsiębiorcy coraz częściej mają poczucie, że są traktowani jak potencjalni oszuści.

– Państwo powinno pomagać ludziom rozwijać biznes, a nie tworzyć kolejne bariery – mówi.

B2B pod lupą

W rozmowie pojawił się również temat planowanych działań Państwowej Inspekcji Pracy dotyczących umów B2B.

Były Rzecznik MŚP uważa, że część polityków nie dostrzega, jak ważny dla polskiej gospodarki stał się model współpracy oparty na działalności gospodarczej.

Jego zdaniem wiele branż – od IT po transport czy usługi specjalistyczne – nie mogłoby dziś funkcjonować w obecnej formie bez elastycznych rozwiązań.

Wprowadzenie zbyt restrykcyjnych kontroli mogłoby doprowadzić do ograniczenia konkurencyjności polskich firm i wzrostu kosztów prowadzenia działalności.

„Przedsiębiorcy mają dość”

Najmocniejszym wątkiem rozmowy była jednak narastająca frustracja środowiska przedsiębiorców.

Abramowicz przekonuje, że właściciele firm coraz częściej czują się pozostawieni sami sobie. Jego zdaniem politycy regularnie składają przedsiębiorcom obietnice przed wyborami, jednak po ich zakończeniu temat schodzi na dalszy plan.

Dlatego coraz więcej przedsiębiorców zaczyna organizować się w stowarzyszeniach i organizacjach branżowych.

– Jeśli przedsiębiorcy nie zaczną skutecznie walczyć o swoje interesy, sytuacja będzie się tylko pogarszać – ostrzega.

Czy nadchodzi bunt przedsiębiorców?

Zdaniem Abramowicza polska gospodarka potrzebuje przede wszystkim stabilnych i przewidywalnych zasad gry. Bez nich coraz więcej osób będzie rezygnować z prowadzenia działalności, a sektor małych i średnich przedsiębiorstw zacznie tracić swoje znaczenie.

Pytanie brzmi, czy politycy usłyszą ten sygnał zanim frustracja przedsiębiorców przerodzi się w otwarty sprzeciw wobec kierunku, w którym zmierza polityka gospodarcza państwa.

Jedno jest pewne – emocje w środowisku biznesowym są dziś znacznie większe niż jeszcze kilka lat temu.

You may also like