Zbudował największą piekarnię rzemieślniczą na Śląsku. Marian Kurzyca znalazł sposób, jak wygrać z „umiłowaniem najniższej ceny”
Od dziecka chciał być cukiernikiem. Dziś ma największą piekarnię na Śląsku i wyrabia pieczywo tradycyjną metodą. Zatrudnia 600 osób i wciąż się rozwija. W tym regionie ciężka praca, szacunek do chleba to podstawa.
Z firmą jest jak z językiem. Uczysz się, przenikasz tym, bez zastanawiania się jakimi zasadami się rządzi
Przechodzenie firmy z pokolenia na pokolenie wydaje się dość powszechne. A co, jeśli do interesu dołącza żona spadkobiercy, która wcześniej z biznesem nie miała wiele wspólnego? O tym jak „wchodzi się” do rodziny prowadzącej wielopokoleniową, niezwykłą firmę rozmawiam z Moniką Kielman, która wraz z mężem zawiaduje pracownią szyjącą buty. 2008 rok. 125 lat istnienia […]
Jego firma ma trwać wiecznie. Marek Roleski zagwarantował to sobie w nietypowy sposób
Jest pierwszym przedsiębiorcą z Polski, który zagwarantował sobie prawnie, że jego firma będzie trwała wiecznie. Stworzył konstytucję, która nie pozwala spadkobiercom sprzedać firmy w obce ręce
Nie zarżnij tej krowy czyli 8 prostych błędów popełnianych w sukcesji
Dobrze prowadzona firma rodzinna może być źródłem utrzymania wielu kolejnych pokoleń. Ale tylko wtedy gdy dobrze przeprowadzi się sukcesję. Jak mówi powiedzenie: pierwsze pokolenie buduje, drugie rozwija, a trzecie zarzyna. Oto 8 błędów popełnianych w sukcesji.
Robisz coś dobrze? To się tego trzymaj. Dzięki temu trwają już 90 lat
Sprzedają jeden produkt. Tylko jeden. Już czwarte pokolenie prowadzi tę niewielką rodzinną firmę. W jaki sposób zachowują tradycję, jak godzą to z nowoczesnością i jak przygotowują młode pokolenie do przejęcia firmy?
6 powodów dlaczego dzieci nie chcą przejąć twojej firmy?
Liczyłeś, że dzieci poprowadzą firmę, którą tworzyłeś przez lata. Tymczasem młode pokolenie nie garnie się do tego. Dlaczego dzieci nie chcą przejąć firmy?
5 powodów dlaczego firma rodzinna jest lepsza od nowoczesnych startupów
Napompowane wyceny, minimalne bądź zerowe zyski i „zabawa w biznes” za cudze pieniądze. Czasem na kilka miesięcy. Tak wielu osobom jawią się startupy. A przecież w biznesie chodzi o stabilne zyski i przetrwanie na pokolenia. To gwarantują tylko firmy rodzinne.