fbpx

Wielu doradców biznesowych przekonuje, że wyłącznie przedsiębiorstwo w formie spółki jest firmą poważną i godną uwagi. Z nieukrywaną pogardą traktują jednoosobowe działalności gospodarcze. Zupełnie niesłusznie

Opis

Wielu doradców biznesowych przekonuje, że wyłącznie przedsiębiorstwo w formie spółki (czy to z ograniczoną odpowiedzialnością, akcyjnej albo jakiejkolwiek innej) jest firmą poważną i godną uwagi. Z nieukrywaną pogardą traktują jednoosobowe działalności gospodarcze (jdg). Nie potrafię się z nimi zgodzić. Postaram się udowodnić, że jdg jest najlepszą, bo najprostszą formą zarabiania pieniędzy.

Forma prawna prowadzenia firmy jest oczywiście ważna i w dużej części biznesów jest ona prawnie usankcjonowana (np. ubezpieczenia można sprzedawać praktycznie wyłącznie jako jednoosobowa działalność gospodarcza) ale moim zdaniem skupianie się na samym początku planowania biznesu na tym by zrobić z niej spółkę, nie jest uzasadnione.

Szczególnie, że wielu amatorów spółek z o.o traktuje to rozwiązanie jako sposób uniknięcia składek ZUS i model optymalizacji podatkowej. Racja, optymalizacja podatkowa jest ważna ale niekoniecznie na początku biznesu. A jeśli znacie moje podejście do biznesu, to dla mniej najpierw jest zarabianie, a potem dopiero szukanie możliwości optymalizacji. Interesują mnie więc w miarę proste przedsięwzięcia, które dają widoczne korzyści.

Duże znaczenie w kwestii organizacji biznesu mają kwestie wizerunkowe i specyfika branży, w której chcesz lub już działasz. Warto jednak także zwrócić uwagę na kwestie formalno – prawne, które mogą mieć doniosłe skutki w przyszłości.

Jednak mierzi mnie strasznie maniera nakłaniania do uruchamiania firmy lub jej przekształcania w spółkę (najczęściej z ograniczoną odpowiedzialnością). Szczególnie gdy doradzają takie rozwiązania małym firmom.

Moim zdaniem wielu przedsiębiorcom w zupełności wystarczy ich prywatny NIP, rodzina do pomocy, pracownicy i biznes się kręci.

O wyższości jednoosobowej działalności nad spółką

Ogrom przedsiębiorców nie bierze innej formy prawnej, niż działalność gospodarcza, pod uwagę. Zwykle nie wiedzą, że można prowadzić firmę inaczej, lepiej, efektywniej i bezpieczniej. System państwowy wrzuca nam do głowy taki mit, że jak jesteśmy małą firmą to powinniśmy decydować się na jednoosobową działalność gospodarczą. Ciągle mami się przedsiębiorców ułatwieniami w zakładaniu, rozliczaniu. Urzędy również, generalizując, jednoosobowych przedsiębiorców traktują łaskawiej. Do tego w ostatnim czasie pojawiła się ogromna liczba dofinansowań dla osób otwierających działalność. Nie można też zapominać, że obniżono składki ZUS dla początkujących przedsiębiorców. Pytanie tylko, dlaczego nie informuje się przedsiębiorców, że zakładanie spółek handlowych też stało się proste, w miarę tanie i łatwo dostępne.

Nie warto zakładać spółki z o.o.:

1. Bo sp. z o.o. to prestiż

Są tacy, którzy chcą by tytułować ich prezesami. W efekcie firmy mają prezesa….i tylko prezesa. Rzadko takie przedsiębiorstwo ma jakikolwiek model biznesowy, nie zarabia, działalność jest ograniczona. No ale najważniejsze, że na wizytówce można napisać sobie PREZES. Wielu przedsiębiorcom wydaje się też, że spółka z o.o. lepiej jest postrzegana przez kontrahentów. Praktyka biznesowa pokazuje coś zgoła odwrotnego. Bardziej wiarygodni są przedsiębiorcy prowadzący jednoosobową działalność. Skoro ryzykują całym swoim majątkiem podchodzą do biznesu bardziej rzetelnie. Widać to także w podejściu banków do kredytowania. Znacznie łatwiej wziąć kredyt osobie prowadzącej jdg niż spółce.

2. Po to by ominąć ZUS

Zgadzam się, że koszty ZUSu nie sprzyjają rozwojowi biznesu i znacząco wpływają na zyskowność biznesu. I tak, zgadzam się, że system ubezpieczeń społecznych ma swoje wady. Osobiście nie wierzę też w skuteczność gromadzenia kapitału za pośrednictwem tej instytucji, której nazwa, podobnie jak większości przedsiębiorców ciężko przechodzi przez gardło, i (co na szczęście robi coraz więcej przedsiębiorców) bardziej efektywne zdaje się być odkładanie dodatkowych środków na czas starości samemu lub zbudowanie takiego biznesu, który zagwarantuje nam pieniądze na życie w tym czasie.

W praktyce koszty prowadzenia sp z o.o. będą dużo wyższe niż oszczędność na tym, że nie zapłacisz ZUSu. Przede wszystkim ze względu na podwójne opodatkowanie i spore koszty księgowe (nie tylko miesięczne ale również te za sporządzanie bilansu.

Jeśli jednak twoje przedsięwzięcie nie pozwala ci zarobić tyle, że bez problemu będziesz w stanie „zarobić” te niespełna 1200 złotych, to może jeszcze jest za wcześnie na bycie przedsiębiorcą? I może lepiej zaoszczędzić na drogim biurze w ekskluzywnej lokalizacji niż zakładać spółkę.

3. Bo łatwiej sprzedać udziały

W takiej argumentacji celują szczególnie młodzi startupowcy. „Bo przecież chcemy się sprzedać funduszowi inwestycyjnemu, szukamy inwestora”. Ok, zgadzam się, sprzedaż udziałów jest wygodna, łatwa i zwykle najtańsza. Ja jednak zadam pytanie… ile czasu zajmie ci stworzenie firmy o takich rozmiarach i wartości, że będzie co sprzedawać? Pamiętaj, że spokojnie zdążysz przekształcić firmę w spółkę z o.o. Na początku skup się na zarabianiu pieniędzy, a nie na tym by pakować się w spółkę z o.o.

4. Piekarze, właściciele saloników prasowych, taksówkarze, a nawet właściciele salonów samochodowych nie zakładają sp. z o.o.

Oni pracują na działalnościach gospodarczych i szczególnie ci pierwsi nie narzekają na brak gotówki. Jeśli uruchamiasz biznes w branży, gdzie ryzyko niewypłacalności jest naprawdę niewielkie, nie ma sensu pakować się w spółkę z o.o. Są i takie biznesy, np. prowadzone we franczyzie, gdzie forma jednoosobowej działalności jest nawet pożądana. I tak np. globalny koncern McDonalds zezwala na prowadzenie swojej restauracji franczyzobiorcom wyłącznie w formie jednoosobowej działalności gospodarczej. Dlaczego? Bo wiadomo kto dokładnie stoi za taką firmą.

5. Bo nie chcę odpowiadać za długi firmy

Jeśli zakładasz firmę po to by nie odpowiadać za zobowiązania, to szczerze mówiąc nie chciałbym robić z tobą interesów.Przedsiębiorca to dla mnie osoba, która wie, że biznes to nie tylko przychody ale i wydatki. Ok, istnieje coś takiego jak ryzyko biznesowe. Wiem, że można popaść w tarapaty, mieć problemy z płynnością finansową. Jeśli jednak jesteś prezesem spółki to egzekucja i tak cię nie minie. Jeśli boisz się utraty majątku swojej rodziny, lepiej podpisać ze współmałżonkiem intercyzę. Ta skutecznie uchroni rodzinne finanse przed skutkami niepowodzeń biznesowych. I jest rozwiązaniem znacznie tańszym niż spółka.

6. Bo mam tylko 5 tys.

– tak, faktycznie taka kwota wystarczy na kapitał założycielski spółki ale…na niewiele więcej. Zatroszcz się więc o zarabianie pieniędzy, zobacz jak robią to inni

7. Bo nie chcę „wystawiać” się kontrahentom

Spółka musi składać sprawozdania finansowe i przekazywać je do KRS. Są oficjalnie dostępne, a przez to „wystawiasz się konkurentom”. Łatwo mogą się zorientować jaka jest rentowność twojego biznesu i ile inwestujesz. Ja jestem zwolennikiem tezy, że o zarobkach powinieneś wiedzieć tylko ty i urząd skarbowy 🙂

8. Bo spółka i pełna księgowość gwarantuje przejrzystość finansów 

Nic bardziej błędnego. Znacznie łatwiej zapanować nad finansami firmowymi, nad płynnością przy jdg. Masz bowiem łatwiejszy dostęp do pieniędzy. Pieniądz firmowy=pieniądz prywatny dlatego nie musisz rozgraniczać tych dwóch aspektów. Jestem zwolennikiem upraszczania wszystkiego tak mocno jak się da. A jeśli jdg jest formalnie tak prosta, to po co komplikować?

9. Bo jdg łatwo zawiesić i zlikwidować

Jeśli nie zatrudniasz pracowników, możesz w każdym momencie zawiesić działalność gospodarczą. Taki zabieg nie jest możliwy w przypadku spółki.

Także likwidacja firmy jest w tym przypadku bardzo łatwa i zajmuje maksymalnie jeden dzień. By zlikwidować spółkę trzeba przeprowadzić skomplikowane postępowania, a jego czas ocenia się na około 2. Jednoosobowa działalność jest więc najlepszym – bo najtańszym – sposobem uruchomienia biznesu „na próbę”. Jeśli noga ci się powinie, ekstremalnie łatwo będzie wszystko zamknąć.

Czytaj również: Dlaczego firma rodzinna jest lepsza od startupu

Ważne, że dużym firmom, szczególnie tym w okresie sukcesji, odpowiednia forma prawna (np. rzeczona spółka z o.o.) może pomóc przekazać udziały. Nie jest jednak konieczna. Ale, jak powtarzałem już wielokrotnie, jest to rozwiązanie dobre dla firm sporych rozmiarów. Doradcy, nie zmuszajcie więc wszystkich do zakładania spółek na początku prowadzenia firmy.

Pamiętaj, że z ogromną przyjemnością poznam twoje zdanie na ten temat. Pisz, komentuj, dyskutuj. To dla mnie znak, że to co robię, ma sens.

Newsletter

Zapisz się i bądź na bieżąco a otrzymasz zupełnie za darmo poradnik "Dekalog przedsiębiorcy".

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *