Przedsiębiorcy boją się „wychylić” by urzędnicy nie zniszczyli ich dorobku. Twórca marki Komandor o tym jak wygląda prowadzenie firmy w Polsce
23 sierpnia 2017
optymizm przedsiębiorców
Wśród przedsiębiorców nie gaśnie optymizm. Najlepiej jest u „średniaków”
5 września 2017

Tylko jedna firma na świecie jest w stanie na tym zarabiać. Jest z Polski

Podoba się? Podziel się ze znajomymiShare on FacebookTweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Tylko jedna firma na świecie jest w stanie na tym zarabiać. Polski Carlex Design udowadnia, że da się skalować biznes oparty na rzemieślniczej robocie.

 

Najpierw były studia na Wydziale Artystycznym Uniwersytetu Śląskiego. Potem spełnienie marzenia o własnym biznesie. – Nasi rodzice prowadzili własne firmy, które budowali od zera. Na co dzień obserwowaliśmy ich zmagania i w pewnym sensie ten model życia wrósł w naszą świadomość stając się oczywistym. Zaczynając wspólne, dorosłe życie, wiedzieliśmy, że chcemy prowadzić własny biznes – przekonuje Damian Skotnicki patrząc na żonę, Roksanę.

Razem są właścicielami niezwykłej firmy. Jako jedyni na całym świecie tworzą wyjątkowe wnętrza pojazdów przy użyciu wyrafinowanych technik jubilerskich.

W Carlex Design powstawały już tapicerki do takich aut, jak rolls-royce ghost, lamborghini diablo czy aston martin vanquish. Firma znana jest również z przygotowania wyjątkowego egzemplarza Fiata 126p dla Toma Hanksa.

Zamiłowanie właścicieli do dobrego designu przejawia się w chęci stworzenia miejsca przyjaznego pracownikom. Jak przekonuje Roksana Skotnicka, współpracownicy mają czuć, że pracują w miejscu niezwykłym. Dlatego w hali produkcyjnej ustawiono m.in. czterometrowe palmy. W części biurowej są wielkie akwaria.

Chcemy, aby praca była dla nas nie tylko źródłem dochodu, ale również łączyła nasze zainteresowania: dobry design i motoryzację – podkreśla w rozmowie z Biznesnaostro Damian Skotnicki.

Carlex Design to także imponująca pracownia jubilerska. To dzięki niej firma jest jedyną na świecie, w której wykonuje się biżuteryjne wykończenia do samochodów.

 Dziś z Carlex Design współpracuje około 150 osób: tapicerów, jubilerów, projektantów, a nawet rzeźbiarz. Firma ma też salony za granicą – w Walii, Niemczech i Finlandii.

Małżeństwo Skotnickich znakomicie się uzupełnia. Pani Roksana jest osobą niezwykle opanowaną, w jej rękach są firmowe finanse i zarządzanie kadrą. Za część twórczą odpowiada pan Damian. Taki miks osobowości pozwala zachować równowagę biznesową.

Staramy się nie pracować w domu, ponieważ mamy wspaniałe dzieciaki i zainteresowania, które rozwijamy, ale całkowite odcięcie się od spraw firmowych nie jest możliwe, kiedy prowadzi się swój biznes i jest się za niego w pełni odpowiedzialnym. Poza tym nasza działalność to też nasza pasja i życiowe wyzwanie, które podjęliśmy. Dlatego jest to rzeczą zupełnie naturalną, że rozmawiamy o nowych pomysłach – przekonuje pan Damian.

A wymyślać nowe rzeczy trzeba cały czas. Bo Carlex pracuje dla najbardziej wymagających, doceniających piękno, klientów z całego świata.

Trudne jest przekładanie wszystkich zamysłów artystycznych do wnętrza pojazdu. Musimy wtedy znaleźć wspólny mianownik pomiędzy doskonałą, rzemieślniczą jakością, a produkcją seryjną.  Niekiedy musimy szukać nowych, czasami szalonych rozwiązań.

Na przykład podczas pracy nad Dodgem Challangerem Hellcatem boki drzwiowe wykonywał z drewna znany rzeźbiarz Artur Wochniak, co było całkowicie pionierskim rozwiązaniem. Pracujemy też z wieloma innymi artystami i połączenie wartości artystycznych i estetycznych z funkcjonalnością samochodu to nie lada wyzwanie. – dodaje Skotnicki.

Gdy pytam o sukces finansowy, małżonkowie wyraźnie się ożywiają. Przekonują, że pieniądze nie mogą być jedyną motywacją, bo napędem do działania i kreatywnego myślenia jest pasja, z jaką człowiek podchodzi do swojej pracy.

Jednocześnie podkreślają, że nie ma sensu wstydzić się tego, że odnieśli sukces.

Od samego początku czuliśmy, że to dobra decyzja widząc, że nasze projekty przykuwały uwagę, a klienci zadowoleni byli z jakości i zaczęli nas polecać innym.  Mogę jednak wskazać dwa kluczowe momenty, które miały wpływ na rozwój firmy. Jednym z nich była realizacja samochodu Mini Countryman w stylu Steampunk. Kiedy opublikowaliśmy zdjęcia i film z procesu powstawania pojazdu, czołowe media motoryzacyjne zaczęły pisać o nas. Projekt zrobił ogromne wrażenie na całym świecie. Zaczęło nam wtedy przybywać klientów i ofert współpracy biznesowej.  – dodaje Roksana Skotnicka.

Jednak konieczność utrzymania rzemieślniczego charakteru produkcji niesie za sobą pewne ograniczenia (z podobnym wyzwaniem mierzy się właściciel największej na Śląsku piekarni, o którym przeczytasz tutaj). Chodzi o skalowanie tego biznesu, czyli takie zwiększanie działalności by można było zachować wysoką jakość i jednocześnie osiągać dużą sprzedaż.

12 miesięcy – tyle trwała praca artystów nad wnętrzem Dodge Challenger Hellcat

Unikalne umiejętności pracowników oraz wysoki poziom skomplikowania całego procesu produkcji, począwszy od zaprojektowania do wykonania samochodu sprawiają, że skalowanie takiego biznesu jest wyzwaniem. Ale Skotniccy znaleźli na to sposób . – Najczęściej jesteśmy postrzegani wyłącznie z perspektywy wykonywania unikalnych wnętrz samochodów dla pojedynczych, zamożnych klientów, natomiast Carlex Design to przede wszystkim producent limitowanych edycji dla branży motoryzacyjnej w ramach których produkujemy nie tylko wnętrza, ale również elementy zewnętrzne do samochodów. Wykorzystujemy doświadczenie, które zdobyliśmy w pracy z klientem indywidualnym we współpracy z biznesem. Zakres naszej oferty obejmuje kompleksowe projektowanie i produkcję wnętrz pojazdów, body kitów, modyfikacje zawieszenia oraz wydechów i tutaj sukcesywnie osiągamy coraz większą skalowalność, choć jest to proces skomplikowany, wymagający czasu ze względu na złożoność procesów od powstania koncepcji do produkcji – dodaje Skotnicki.

Carlex Design obsługuje też korporacje lotnicze czy te z sektora morskiego. – Sporym ograniczeniem jest duża złożoność tego biznesu, pozyskanie najbardziej utalentowanych projektantów, czy wyszkolenie pracowników, a także  inwestycje w technologie, z których musimy korzystać będąc również producentem mówi Damian Skotnicki

NAZWA: Carlex Design

LOKALIZACJA: Czechowice – Dziedzice

DATA POWSTANIA FIRMY: 2007

FORMA PRAWNA: firma prywatna

LICZBA PRACOWNIKÓW: 150 (razem ze współpracownikami)[/idea]

Przy okazji Carlex Design jest ambasadorem polskiej wysokiej jakości. 3/4 zleceń pochodzi z zagranicy. Dla klientów znaczenie ma przede wszystkim jakość, która jest w dużej mierze wynikiem dobrej i szybkiej komunikacji pomiędzy studiem projektowym a produkcją. To daje nam całkowitą kontrolę nad tym, co otrzyma od nas klient. Od wielu lat konsekwentnie trzymamy się tego modelu, gdyż ta postawa wzbudza zaufanie klientów. – uzasadnia Roksana Skotnicka.

W chwili obecnej pracujemy nad tym, aby w niedalekiej przyszłości móc stać się firmą, która kreuje i produkuje limitowane edycje samochodów dla najlepszych marek motoryzacyjnych na świecie.– mówi Damian Skotnicki.

Carlex Design jest młodą firmą. Dlatego Skotniccy, choć prywatnie czują się już spełnieni, nie myślą jeszcze o sukcesji biznesu. Na razie chcą go rozwijać na tyle, na ile się da.

 

materiał powstał we współpracy z Deutsche Bank Polska

Przeczytaj również

Podoba się? Podziel się ze znajomymiShare on FacebookTweet about this on TwitterShare on LinkedIn

2 Komentarze

  1. Gosia napisał(a):

    Świetna sprawa, bardzo się ciesze że zajmują się tym Polacy i że zaszli z tym tak daleko.

  2. Piotr napisał(a):

    Oryginalny pomysł, fachowe wykonanie – nic tylko gratulować sukcesu 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *