Wysypka wywołana kontaktem z monetami, sztućcami czy innymi materiałami zawierającymi nikiel to jedna z dolegliwości w przypadku alergii niklowej. Ponieważ nikiel występuje w biżuterii, klamkach, sztućcach, monetach, oprawkach okularów czy w kolorowych kosmetykach, to na alergię niklową szczególnie narażone są fryzjerki, kasjerki, kosmetyczki i pracownicy służby zdrowia. Na całym świecie z takim problemem zmaga się prawie miliard..

Polska grupa naukowców pod kierownictwem prof. Wojciecha Bala i dr Izabeli Anny Zawiszy znalazła sposób jak pomóc osobom z tą przypadłością. Jednak znacznie większym osiągnięciem jest skuteczna komercjalizacja tego pomysłu. Postanowiłem dowiedzieć się, jak to się stało, że udało się wprowadzić na rynek ten niezwykły projekt. Projekt zainteresował mnie tak bardzo ponieważ dr Zawisza nie miała wcześniej żadnego doświadczenia biznesowego, nie wywodzi się z żadnej korporacji. Szukałem wskazówek dla osób, które chcą zarabiać na swoich wynalazkach.

Jeszcze kilka lat temu nie widziałam się w charakterze przedsiębiorcy. Jednak chciałam, aby wyniki moich badań przyczyniały się do poprawy jakości ludzkiego życia – przekonuje dr Zawisza. 

Dziś jest szefem zespołu, który stworzył serię kosmeceutyków (coś na pograniczu kosmetyku i leku) Nidiesque i jako firma KF Niccolum sprzedaje je w kraju i za granicą.

Tematem mojej pracy doktorskiej były drug leads, czyli cząsteczki, które mogą posłużyć do rozwoju nowych leków. Zespół, w którym pracowałam skupiony był między innymi, na badaniach dotyczących mechanizmu alergii niklowej. To mnie zainspirowało – opowiada.

Na czym polega wyjątkowość produktu oferowanego przez polską firmę? Chodzi o składnik Chitathione, który został odkryty podczas doktoratu Izabeli Zawiszy. Cząsteczkę i model działania opatentowano, zapewniając ochronę składnika na całym świecie. 

- Wtedy wydawało mi się, że samo odkrycie tak ważnej cząsteczki wystarczy by zaczęły się do nas zgłaszać firmy, które zdecydują się użyć składnika komercyjnie – wspomina dr Zawisza.


Ambitna pani naukowiec wystartowała z wnioskami o dotacje unijne. Niestety zostały odrzucone. Odmowę argumentowano zbyt młodym wiekiem Zawiszy i brakiem doświadczenia biznesowego.

Jak sprzedać wynalazek?

Gdy próbuje sprzedać molekułę firmom kosmetycznym, zderza się z prawdziwym biznesem. Chitathione i jego wykorzystanie jest dla nich zbyt drogi. Zdarza się, że kontrahenci są zainteresowani współpracą jednak planują zmniejszyć w kosmetyku stężenie cząsteczki odkrytej przez dr Zawiszę. Taki krok wyklucza jednak skuteczne działanie molekuły.

Nie chciałam, by ktoś wykorzystał składnik wymyślony przeze mnie i oszukiwał klientów co do efektów jego działania, oferując go w zbyt małym stężeniu – przekonuje dr Zawisza.

Nieudane rozmowy biznesowe nie zrażają jej jednak. Pomysłem udaje jej się zainteresować kilku prywatnych inwestorów. Zostaje założona spółka KF Niccolum, gdzie badania rozpoczynają się na 30 metrach starego popeerelowskiego laboratorium. 

Zawisza uczy się biznesu w praktyce. Zdobywa umiejętności z negocjacji, odbywa rozmowy handlowe. Prowadzenie firmy zgodnie z zasadą, że „robi się wszystko” pozwala nabyć jeszcze jedną cenną umiejętność. To zdolność do swobodnej komunikacji z podmiotami, którym chce się potem zlecić jakieś zadania. – Łatwiej rozmawiać z firmą od marketingu gdy samodzielnie się robiło takie kampanie w firmie – mówi Zawisza.

Przed zespołem KF Niccolum stoją zadania zwiększenia skali produkcyjnej, wprowadzenia standardów GMP i optymalizacji reakcji wytwarzania Chitathione. Prace zajmują niemal rok i zostają zakończone z sukcesem, zwiększeniem skali produkcyjnej o 2500 razy. Dziś KF Niccolum to prężnie rozwijająca się firma, ze sporym, nowoczesnym laboratorium na warszawskim Żoliborzu.

Jak odnieść sukces w biznesie?

Gdy pytam dr Zawiszę co spowodowało, że udało jej się odkrycie zmienić w komercyjny produkt bez wahania odpowiada, że pomogły jej cztery elementy.
W moim przypadku była to pracowitość, upór w działaniu, umiejętność pracy zespołowej i jak w wielu przypadkach odrobina szczęścia do ludzi, którzy zaufali nam i dali pieniądze na rozwój. – wymienia Zawisza

. Bo pieniądze w tej branży są kluczowe. Zarówno uczelnia, na której kształciła się dr Zawisza, ani tym samym grupa naukowców nie miała pieniędzy na skomercjalizowanie wyników badań.

Uważam, że niezwykle ważni są ludzie. Za każdym dużym projektem stoi wspaniały zespół. Można mieć wszystko dokładnie zaplanowane i ułożone we własnej głowie, ale jeśli nie ma zespołu, który podziela pasję założyciela i nie wyznaje podobnych do niego wartości czyli pracowitości, wytrwałości i lojalności to szansa powodzenia jest niewielka – przekonuje Zawisza.

Firma, choć mała, prężnie się rozwija. Partnerów szuka przede wszystkim w USA, Chinach, i Japonii.

Jestem dumna z tego, że jako Polacy rozwiązaliśmy problem objawów alergii niklowej. Chociaż działalność badawczo-rozwojowa w naszym kraju nie jest prosta, zdecydowanie łatwiej byłoby nam działać np. w Stanach Zjednoczonych, to chcemy rozwijać się właśnie w Polsce. Wierzę, że osiągniemy jeszcze większy sukces choć wymaga to z naszej strony sporo cierpliwości – mówi szefowa KF Niccolum.

Kosmeceutyk KF Niccolum pomaga pacjentom normalnie żyć ale sam nie wyleczy. To unikatowe rozwiązanie na skalę globalną. Marzeniem drZawiszy jest stworzenie leku na alergię niklową. Jej mechanizm wciąż pozostaje niewyjaśniony, dlatego skuteczne wyleczenie alergii wymaga jeszcze wielu lat badań.

———

KF Niccolum bierze udział w konkursie Mikroprzedsiębiorca Roku